Mimo, że mam już swoje lata i pamiętam dobrze wybory 1989r, byłem wtedy w wojsku i faktycznie muszę przyznać rację Panu Sumlińskiemu, który ostatnio udzielił kilku wywiadów paru niezależnym mediom, że to są najważniejsze wybory w moim życiu. Czuję to całym sobą. I nareszcie w niedzielę, głosując na Grzegorza Brauna będę mógł powiedzieć zdecydowane NIE TĘCZOWEMU ŁADOWI. Czy mój głos coś zmieni? - Nie wiem. Ale wiem, że stoję po właściwej stronie. I to jest najważniejsze.