Ostatnio rozmyślałem o następnym Papieżu i doszedłem do ciekawych wniosków, ale najpierw ustalmy pewne fakty:
-Świat jest w stanie woiny dobra ze złem, czyli Masoneria, lewactwo, globaliści vs Kościół Katolicki.
-Kościół został zinfiltrowany przez siły zła.
-Polska jest ostatnim bastionem katolicyzmu i normalności w Europie, jeśli nie na całym świecie.
Należało by więc ten bastion zniszczyć, ale jak to zrobić, gdy wiara w narodzie wciąż jest mocna?
Wybierzmy Papieża Polaka! Jedynym polskim kandydatem na głowę Kościoła jest kard. Ryś ze swoimi mocno postępowymi poglądami.
Wyobraźmy sobie teraz co by się działo w Polsce, gdybyśmy mieli kolejnego Papieża Polaka(jeszcze niech nada sobie imię Jan Paweł III):
- wielka radość w mediach
-wielka radość w polityce
-wielka radość wśród większości Polaków.
I co wtedy?
Bez przeszkód Papieża Ryś mógł wprowadzać ekumenizm, dni judaizmu w kościele katolickim i inne herezje, bo przecież następca Jana Pawła II nie może sie mylić! A kto się sprzeciwi zostanie publicznie zlinczowany, bo przecież jak można postawić się Papieżowi Polakowi?
Prawda, że sprytny plan na wypranie Polski z Katolicyzmu?
Komentarze
Ale to by mi pomogło przekonać żonę do Tradycji.
Z tym bastionem katolicyzmu, to bym nie przesadzał, bo jednak we Francji Tradycja jest mocniejsza niż w Polsce.