Pod koniec stycznia Prokuratura Rejonowa w Szczytnie, w województwie warmińsko-mazurskim, zakończyła śledztwo w sprawie morderstwa lokalnego proboszcza, księdza Lecha Lachowicza, do którego doszło 3 listopada ubiegłego roku.
W toku postępowania powołano biegłych-psychiatrów celem zbadania stanu zdrowia mordercy – 27 letniego Szymona K.. Lekarze stwierdzili, że sprawca cierpi na schizofrenię paranoidalną i „w chwili popełnienia czynu nie był on świadomy znaczenia swoich działań ani nie mógł nimi kierować”.
Tymczasem morderca już na samym początku śledztwa przyznał się do zamiaru pozbawienia życia proboszcza, a jego czyn miał charakter rabunkowy.
Prokuratura wystąpiła już do sądu o umorzenie postępowania. We wniosku zawarte jest zobowiązanie sprawcy do poddawania się badaniom psychiatrycznym co pół roku.
Komentarze
na logike: jesli sprawca nie kontroluje swoich zachowan i jest w stanie zabic, to trzeba takiego skutecznie izolowac przed spoleczenstwem. Czy sie myle? Dlaczego sie takiego wypuszcza? Przeciez to nie kwestia usprawiedliwienia od czynu, a utrzymywania spolecznosci w bezpieczenstwie