Polityk, który walczył o Mszę Tradycyjną zanim to było modne. Cz. 1

  @Robert
20.01.2025

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.

 Wpis ten będzie kontynuacją pierwszego, w którym postawiłem pytanie czy Grzegorz Braun jest najlepszym kandydatem na prezydenta dla katolika przywiązanego do Tradycji. Utworzyłem oddzielnie tamten wpis głównie po to, aby rozdzielić dwie rzeczy. W tamtym wpisie chętnie podejmę się polemiki z innymi, który kandydat jest lepszy. W tym wpisie chcę się natomiast już skoncentrować na Panu Grzegorzu. Zawdzięczam mu w życiu bardzo wiele i jestem mu to po prostu winien. Wpis będzie też poniekąd takim moim uzupełnieniem wpisu użytkownika @wavey. Chciałbym, żebyśmy wspólnie jako katolicy spojrzeli, czy Pan Grzegorz rzeczywiście niesie omawiany tam Ogień Prawdy.

W poprzednim wpisie wstawiłem cytaty z których wynika, że Pan Grzegorz już od 2014/2015 r. mówił o Intronizacji naszego Zbawiciela Jezusa Chrystusa na Króla Polski. Mówił też o konieczności błagania o wstawiennictwo Najświętszej Maryi Panny i innych Świętych. Powodzenie państwowości Polski uzależnił od klęknięcia przed „odpowiednim ołtarzem”. Czy jakiś inny polityk o takich sprawach mówi tak otwarcie jak Pan Grzegorz?

No ale to jeszcze nie koniec. Dorzucę jeszcze kolejne cytaty:

Książka „Rok w kondominium” Warszawa 6 maja 2015 r.

„Kto tam w terenie u siebie w parafii widzi możliwość zadbania o to, żeby była Tradycja katolicka dostępna, zwłaszcza dziatwie szkolnej, niech działa. Po prostu, żeby nie było takich dzieci w Polsce, które nie miały szans zetknąć się z tym najcudowniejszym depozytem Tradycji katolickiej, jakim jest Msza tradycyjna. Nie po to, żeby tu robić jakieś przewroty, żeby robić jakąś rewolucję z dnia na dzień, bo jesteśmy kontrrewolucjonistami, a nie wywrotowcami. Rzecz w tym więc, żeby nie z dnia na dzień jedno zastąpić drugim, ale rzecz w tym, żeby Tradycja była dostępna, żeby można się było otrzeć o nią przynajmniej, żeby ona tam gdzieś była i promieniowała na otoczenie”.

Cudowny cytat! Dlatego ustaliłem taki trochę przewrotny temat tego wpisu, chociaż walka o Mszę Tradycyjną przecież wcale nie jest modna. Nie wiem też od kiedy Pan Grzegorz jest w Tradycji, ale z tego co się orientowałem w środowisku to przypływ wiernych Tradycji następował zwłaszcza w dwóch momentach: Summorum Pontificum i „błogosławionego” czasu „kryzysu klimatycznego w ramię”. Ja akurat w Tradycji jestem grubo „popandemiczny”.  Rok 2015 r. nazwałem „zanim to było modne” chociaż wiem też, że już przed tym rokiemj wiele osób o Mszę Tradycyjną prowadziło liczne boje.

Pozwolę sobie też wstawić inny cytat z książki „Stałe warianty gry” – Polonia Christiana, maj-czerwiec 2014 r.

"(…) Od trzech i pół stulecia NMP jest więc legalną właścicielką Korony polskiej. Problem w tym, że owej Korony dziś nie ma – wiele by mówić o tym, kto, kiedy i jak ją zaprzepaścił, i jaki fatalny w tym udział mieli sami Polacy. Poprzestańmy na prostej konstatacji – trzeba pilnie tę Koronę przywrócić – by ją tym samym zwrócić prawowitej Właścicielce. Bo przecież wiadomo: kto daje i odbiera…”

Po co te wszystkie cytaty w tamtym wpisie i w tym? Specjalnie wybrałem lata 2014/2015, żeby pokazać jakie Pan Grzegorz miał już wtedy poglądy. Specjalnie wybrałem ich kilka, żeby pokazać, że nie jest to jakiś tam incydentalny przypadek, który się przez przypadek wymknął. Proszę mi wierzyć, że następne lata wcale nie są gorsze i mógłbym Was zasypać masą kolejnych cytatów. Celowo cofnąłem się jak najdalej, żeby pokazać, że Pan Grzegorz już 10 lat temu TAKI BYŁ I TAKI POZOSTAŁ AŻ DO DZIŚ. Ja w polityce jestem naprawdę bardzo wymagający i pamiętliwy. Serio. Po nabraniu się w dawnych czasach na zieloną wyspę, antysystemowość Pawła Kukiza i "prawicowość" PISu jestem też bardzo ostrożny. Oczywiście nie musicie mi wcale ufać. Sprawdźcie sami swoimi drogami.

Nie mam raczej wątpliwości, że Pan Grzegorz aż do dzisiaj całe swoje życie podporządkowuje Sprawie Katolickiej. Tak wynika z jego praktycznie wszystkich działań. Uczęszcza na Mszę Tradycyjną w kaplicach FSSPX. Widziałem to na własne oczy i wiem też o tym z relacji innych. Oznacza to, że nie jest to incydentalny przypadek. Skoro Pan Grzegorz wiarę katolicką stawia na pierwszym miejscu to oznacza, że wszystko jest tak jak być powinno.  Z cytatu z książki "Rok w Kondominium" wynika, że już w 2015 r. walczył o Mszę Tradycyjną. Walczy aż do dziś, czego przykład mamy w wywiadzie z Panem Dawidem.

To jednak nie koniec mojego pisania. Oprócz tej podstawy Pan Grzegorz to polityk wyjątkowy. To człowiek oddany Polsce i Polakom, który o nas walczy. Słynny jest cytat:

„W rzeczywistości nie idą po mnie. Idą po Ciebie. Ja tylko stoję im na drodze.”

Tak właśnie jest. Dlatego czuję się zobowiązany Pana Grzegorza wspierać. Rozpocząłem od najważniejszego kryterium dla katolika, czyli stosunku do Sprawy Katolickiej w Polsce. W drugiej części postaram się opisać dlaczego Pan Grzegorz oprócz tego jest doskonałym wyborem także w innych kwestiach. Swego czasu Wojciech Cejrowski wypowiedział się tak o Panu Grzegorzu:  „Jak ktoś nie ma ludzkich cech i się nigdy nie gubi, no to mam podejrzenia, że geniusz albo kuku, a granica jest bardzo cieniutka.”

Ja uważam że to bardziej geniusz, a nie kuku. Dziękuję Panu Bogu, że mamy jeszcze w tej zgniłej polityce tak wspaniałą personę, która pretenduje do reprezentowania naszego narodu.

Komentarze