Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.
Wpis ten będzie kontynuacją pierwszego, w którym postawiłem pytanie czy Grzegorz Braun jest najlepszym kandydatem na prezydenta dla katolika przywiązanego do Tradycji. Utworzyłem oddzielnie tamten wpis głównie po to, aby rozdzielić dwie rzeczy. W tamtym wpisie chętnie podejmę się polemiki z innymi, który kandydat jest lepszy. W tym wpisie chcę się natomiast już skoncentrować na Panu Grzegorzu. Zawdzięczam mu w życiu bardzo wiele i jestem mu to po prostu winien. Wpis będzie też poniekąd takim moim uzupełnieniem wpisu użytkownika @wavey. Chciałbym, żebyśmy wspólnie jako katolicy spojrzeli, czy Pan Grzegorz rzeczywiście niesie omawiany tam Ogień Prawdy.
W poprzednim wpisie wstawiłem cytaty z których wynika, że Pan Grzegorz już od 2014/2015 r. mówił o Intronizacji naszego Zbawiciela Jezusa Chrystusa na Króla Polski. Mówił też o konieczności błagania o wstawiennictwo Najświętszej Maryi Panny i innych Świętych. Powodzenie państwowości Polski uzależnił od klęknięcia przed „odpowiednim ołtarzem”. Czy jakiś inny polityk o takich sprawach mówi tak otwarcie jak Pan Grzegorz?
No ale to jeszcze nie koniec. Dorzucę jeszcze kolejne cytaty:
Książka „Rok w kondominium” Warszawa 6 maja 2015 r.
„Kto tam w terenie u siebie w parafii widzi możliwość zadbania o to, żeby była Tradycja katolicka dostępna, zwłaszcza dziatwie szkolnej, niech działa. Po prostu, żeby nie było takich dzieci w Polsce, które nie miały szans zetknąć się z tym najcudowniejszym depozytem Tradycji katolickiej, jakim jest Msza tradycyjna. Nie po to, żeby tu robić jakieś przewroty, żeby robić jakąś rewolucję z dnia na dzień, bo jesteśmy kontrrewolucjonistami, a nie wywrotowcami. Rzecz w tym więc, żeby nie z dnia na dzień jedno zastąpić drugim, ale rzecz w tym, żeby Tradycja była dostępna, żeby można się było otrzeć o nią przynajmniej, żeby ona tam gdzieś była i promieniowała na otoczenie”.
Cudowny cytat! Dlatego ustaliłem taki trochę przewrotny temat tego wpisu, chociaż walka o Mszę Tradycyjną przecież wcale nie jest modna. Nie wiem też od kiedy Pan Grzegorz jest w Tradycji, ale z tego co się orientowałem w środowisku to przypływ wiernych Tradycji następował zwłaszcza w dwóch momentach: Summorum Pontificum i „błogosławionego” czasu „kryzysu klimatycznego w ramię”. Ja akurat w Tradycji jestem grubo „popandemiczny”. Rok 2015 r. nazwałem „zanim to było modne” chociaż wiem też, że już przed tym rokiemj wiele osób o Mszę Tradycyjną prowadziło liczne boje.
Pozwolę sobie też wstawić inny cytat z książki „Stałe warianty gry” – Polonia Christiana, maj-czerwiec 2014 r.
"(…) Od trzech i pół stulecia NMP jest więc legalną właścicielką Korony polskiej. Problem w tym, że owej Korony dziś nie ma – wiele by mówić o tym, kto, kiedy i jak ją zaprzepaścił, i jaki fatalny w tym udział mieli sami Polacy. Poprzestańmy na prostej konstatacji – trzeba pilnie tę Koronę przywrócić – by ją tym samym zwrócić prawowitej Właścicielce. Bo przecież wiadomo: kto daje i odbiera…”
Po co te wszystkie cytaty w tamtym wpisie i w tym? Specjalnie wybrałem lata 2014/2015, żeby pokazać jakie Pan Grzegorz miał już wtedy poglądy. Specjalnie wybrałem ich kilka, żeby pokazać, że nie jest to jakiś tam incydentalny przypadek, który się przez przypadek wymknął. Proszę mi wierzyć, że następne lata wcale nie są gorsze i mógłbym Was zasypać masą kolejnych cytatów. Celowo cofnąłem się jak najdalej, żeby pokazać, że Pan Grzegorz już 10 lat temu TAKI BYŁ I TAKI POZOSTAŁ AŻ DO DZIŚ. Ja w polityce jestem naprawdę bardzo wymagający i pamiętliwy. Serio. Po nabraniu się w dawnych czasach na zieloną wyspę, antysystemowość Pawła Kukiza i "prawicowość" PISu jestem też bardzo ostrożny. Oczywiście nie musicie mi wcale ufać. Sprawdźcie sami swoimi drogami.
Nie mam raczej wątpliwości, że Pan Grzegorz aż do dzisiaj całe swoje życie podporządkowuje Sprawie Katolickiej. Tak wynika z jego praktycznie wszystkich działań. Uczęszcza na Mszę Tradycyjną w kaplicach FSSPX. Widziałem to na własne oczy i wiem też o tym z relacji innych. Oznacza to, że nie jest to incydentalny przypadek. Skoro Pan Grzegorz wiarę katolicką stawia na pierwszym miejscu to oznacza, że wszystko jest tak jak być powinno. Z cytatu z książki "Rok w Kondominium" wynika, że już w 2015 r. walczył o Mszę Tradycyjną. Walczy aż do dziś, czego przykład mamy w wywiadzie z Panem Dawidem.
To jednak nie koniec mojego pisania. Oprócz tej podstawy Pan Grzegorz to polityk wyjątkowy. To człowiek oddany Polsce i Polakom, który o nas walczy. Słynny jest cytat:
„W rzeczywistości nie idą po mnie. Idą po Ciebie. Ja tylko stoję im na drodze.”
Tak właśnie jest. Dlatego czuję się zobowiązany Pana Grzegorza wspierać. Rozpocząłem od najważniejszego kryterium dla katolika, czyli stosunku do Sprawy Katolickiej w Polsce. W drugiej części postaram się opisać dlaczego Pan Grzegorz oprócz tego jest doskonałym wyborem także w innych kwestiach. Swego czasu Wojciech Cejrowski wypowiedział się tak o Panu Grzegorzu: „Jak ktoś nie ma ludzkich cech i się nigdy nie gubi, no to mam podejrzenia, że geniusz albo kuku, a granica jest bardzo cieniutka.”
Ja uważam że to bardziej geniusz, a nie kuku. Dziękuję Panu Bogu, że mamy jeszcze w tej zgniłej polityce tak wspaniałą personę, która pretenduje do reprezentowania naszego narodu.
Komentarze
Laudetur Iesus Christus,
Czy Pan Grzegorz Braun miał prawo nazwać tak prezydenta Dudę?
Tak.
Czy to po katolicku?
Tak.
Czy głosowanie w Polsce jest obowiązkowe?
Nie.
Czy głosowanie jest obowiązkiem stanu katolika?
Nie.
Z Panem Bogiem
Powyżej piękna laurka dla p. Brauna...., a ja mam takie pytanie: jak to się ma do publicznego obrażania prezydenta RP, gdy p. Braun powiedział, że "Andrzej Duda to zdrajca i dureń patentowany"? Czy tak wspaniały człowiek, który walczył o Mszę Trydencką powinien zachowywać się w ten sposób? Przecież każdemu człowiekowi należy się szacunek. Potępiamy grzech, ale nie grzesznika. Poza tym należy się szacunek dla urzędu głowy państwa. Naprawdę trudno mi zrozumieć Państwa zachwyt nad osobą Grzegorza Brauna. Poglądy to jedno, a zachowanie to drugie. Brak tu spójności. Moim zdaniem zachowanie p. Brauna może być gorszące i odpychające od Tradycji :(
Od lat na świecie mamy walkę z męskością która potrafi walczyć o prawdę dobro o innych. Katolikom odmawia się prawo do ostrego sprzeciwu bo mają zawsze nadstawiać drugi policzek. Katolik to ma być taka miła serdeczna ciepła klucha z dobrym serduszkiem. Czyli feminizacja obrazu katolika. Chrystus taki nie był, to nie była ciepła klucha, był prawdziwym mężczyzną który potrafił się oburzyć na zło i potrafił co rusz wyzywać :"wy groby pobielane" " wy obłudnicy źdźbło widzocie w oku brata a belki w swoim nie widzicie". Chrystus to twardziel który nie stchórzył przed "wojną z sanhedrynem".aż do śmierci krzyżowej. Wobec tych którzy perfidnie czynili zło odrzucając Boga i Jego prawo był bezlitosny. Dla pysznych i kłamliwych był bezlitosny. Kupczącyxh z dziedzińca świątynnego wygonił nie perswazją słowną i serdecznymi słówkami ale biczem z powroza.
To byĺa istna zadyma z powywracanymi stołami i ganiającym wszędzie bydłem. Nie był miły był biczem Bożym. Owszem, nie złamał trzciny nadłamanej i nie zgasił knota tlącego ale wobec zaprzańców wiary, wobec pysznych i zbrodniczych był surowy i niezłomny. Modernizm wykastrował katolików, wrogowie Kościoła chcą byśmy byli jak ciepłe.kluchy z dobrymi serdecznymi słówkami nawet jeśli ktoś jest kanalią. Uszy po sbie katolicy macie być mili i serdeczni dla wrogów polski i Koścuoła Slowa o Dudzie są prawdziwe, jest on zdrajcą, słabeuszem który udaje twardziela. Zaprzańcem nie dbającym o interes polaków Nie wolno katolikowi tolerować zła i być miękką kluchą. Daruj gdy ktoś ciebie uderza w policzek ale gdy biją twoich braci musisz reagować. Nawet powrozem i agresywnie. Braun daruje zniewagi w jego stronę ale o innych walczy jak lew. Bądź mężczyzną i ty, sprzeciwiaj się złu, działaj jeśli trzeba, nawet gwałtownie. Broń bliźniego jeśli trzeba bronić. Ja mam broń by chronić swoją rodzinę a ty masz?
Problem we wpisach tego typu jest taki, że biorą jakiś mały wycinek, najmniejszą ewentualną skazę na wizerunku danej osoby, gdzie ta skaza często jest naprawdę marginalna, i zestawiają z całym wspaniałym dorobkiem, którego wypracowanie wymagało heroicznego wysiłku na różnych płaszczyznach.
Przypominam że św Mikołaj spoliczkował publicznie Ariusza, czy to ujmowało jego świętości? Przecież kościół postrzegał ten czyn jako cnotliwy. Podaje ten przykład nie po to aby wynosić p Grzegorza na ołtarze, a udowodnić, że nie można osądzać czynów bez kontekstu i intencji.
Pan Braun nazwał tak człowieka, który jawnie swoimi decyzjami szkodzi nam jako Polakom. Który prawdziwie dopuszcza się zdrady na wielu płaszczyznach. Czy powinien tak robić? Zależy, może tak a może wynika to z niedoskonałości w usposobieniu. Spójne jest jednak to, że jako katolik, zgasił świece podczas talmudycznego - czyli satanistycznego - święta. Jako Polak patriota poszedł i rozwalił nagłośnienie tam gdzie padały słowa bezczelnie antypolskie, na naszej ziemi. Jako jedyny stał dumnie bez szmaty na twarzy kiedy inni nawet w konfederacji grzecznie się podporządkowali. To jest spójność, bo te sytuacje wymagały odwagi i wysiłku.
Szacunek należy się urzędowi a nie osobie go sprawującej. Tak samo jak należy się posłuszeństwo papieżowi ale jeśli osoba sprawująca ten urząd popełnia błąd należy ją upomnieć. Więc nazwanie Andrzeja Dudy durniem nie jest wykroczeniem
Dla mnie najbardziej żenujące jest jak czytam wypowiedzi "katolików ", że oni mieli nie iść na wybory prezydenckie, ale skoro Braun kandyduje to pójdą.
PRZERAŻAJĄCE! Jak to możliwe, że Katolik NIE bierze udziału w wyborach?! Choćby był najgorszy wybór to zawsze trzeba oddać głos! Jak można nie iść na wybory? Jestem absolutnie w szoku, że ktoś, kto nie chodzi na wybory nazywa siebie katolikiem!
Uważam że nie oddanie głosu jest słabszą opcją niż głos na mniejsze zło, ale mimo wszystko przeraża mnie dogmatyzowanie tego tematu…
Katolik ma Pana Boga poznawać wielbić i służyć mu i duszę swoją zbawić. Ma korzystać z sakramentów, wzrastać w cnotach, walczyć ze słabościami. Ma nauczyć się kochać.
Pierwsze słyszę że aby móc nazywać się katolikiem trzeba chodzić na wybory…
I spełniać obowiązki stanu.
Oczywiście to co wymieniłeś jest zupełna podstawą, ale...
Hmm ks Banka mówił w PiO że katolik powinien interesować się polityką na ile to konieczne i iść na wybory ????
Ale nie znajdę tego, bo to dziesiątki godzin materiałów ????
...a miłość do Ojczyzny jest częścią bycia katolikiem czy nie?
Ja też... Zwłaszcza już w 2 turze. Gdzie rozchodzi się o to czy aborcja będzie legalna, eutanazja wejdzie, czy nielegalna imigracja będzie akceptowana... Czyli czy w ogóle za dziesiąt lat będziemy mogli wyznawać wiarę katolicką. Tragedia
Jestem katolikiem więc mam obowiązki Katolika Jestem Polakiem mam obywatelstwo polskie więc mam obowiązki Polaka przywilej głosowania jest też jak obowiązek
Całkowicie się zgadzam!!!
... suplement
niedowiarkom i siejącym zwątpienie składam świadectwo:
Pan Grzegorz Braun był na Mszy Św. w Kościele Niepokalanego Poczęcia NMP w Radości w ostatnią niedzielę o godz. 10:00.
Z Panem Bogiem
A tydzień wcześniej na Mszy Świętej o godz. 8 w kaplicy FSSPX w Libertowie koło Krakowa.
Kłamstwo posiada wiele aspektów: niedopowiedzenie, półprawda, oczernianie... Ale zawsze jest bronią tchórzy." – św. Josemaria Escriva
Co ja mam do Pana Brauna.
Cytat dotyczy startu wy wyborach. Uważam, że skoro wiedział powinien dużo wcześniej to ogłosić.
Pochodzenie Pana Brauna wszystko na to wskazuje, że jest Rzymianinem. Jego rodzina przyjechała do Polski sam tak powiedział. Polska to był dobry interes. Ojciec pana Brauna w dokumentach chyba studenckich wpisał Rzydowskie. Poza tym nie wiedziałem żadnego zdjęcia jak Pan Braun się modli klęcząc (Rzymianie nie klęczą ponieważ chrześcijanie klęczą. Tylko że chrześcijanie przejęli to z judaizmu ???? Dlatego żeby odróżnić Rzymian od chrześcijan zaczęli nosić jarmułki ) Pan Braun nie udzielił odpowiedzi na pytania jaką tajemnicą różańca modli się najczęściej. Whenever people need a hero we shall supply him" Albert Pike.
Demokracja=ukrzyżuj + uwolnij Barabasza
Ja już od dawna nie chodzę na wybory, opcja Rumuńska tylko mnie w tym utwierdziła.
To jest jedna z nielicznych spraw w których chciałbym się mylić.
Dlatego szukam odpowiedzi na pytanie. Czego nie może zrobić Rzymianin? Co by go wykluczyło ze społeczeństwa Rzymian?
Przypomina mi się postać pułkownika Hansa Landa z filmu Bękarty wojny.
Autor wpisu mówił że osobiście widział p Brauna na Mszy w bractwie, tak więc Pan Braun chyba klękania nie uniknął. Jeśli faktycznie gra to nie wiem jaki poziom aktorstwa i dualizmu życiowego ma ten człowiek, ale trzeba przyznać że słabo monetyzuje taki talent…
Szczęść Boże!
Co prawda nie zaglądam nikomu w spodnie i nie wiem kto tam obrzezany, a kto nie.
Mogę jedynie oceniać "po owocach".
Pan Grzegorz jest regularnie oceniany jako jeden z naczelnych "antysemitów" świata. W Europarlamencie nie gryzie się w język na temat obecnej polityki Izraela. No i ta "akcja gaśnicza"...
W książce "Kto tu rządzi" z 2014 r. jest jeden rozdział zatytuowany "O Żydach". Jeśli Pana to interesuje to proszę przeczytać.
Ja tymczasem wstawię kolejny cytat z książki z 2018 r. "Gietrzwałd 1877, nieznane konteksty geopolityczne" - "Ponieważ mowa tu nie tylko o historii, polityce, militariach, ale i wprost o sprawach Wiary, nienijszym zastrzegam, że rzecz całą z zgóry poddaję osądowi Kościoła, prosząc o interpretowanie moich wypowiedzi we właściwym dla nich kontekście i właściwym duchu, mianowicie - w duchu Tradycji Katolickiej. Tę książeczkę poświęcam moim świętej pamięci Dziadkom - którzy nigdy nie rozstawali się z Różańcem."
Może to był "rzymiański" Różaniec. Tego nie wiem.
Jestem z p. Braunem bardzo często na mszy w Radości. Widziałem wiele razy jak klękał, chodził do spowiedzi i do komunii. Kiedyś razem we dwóch odmawialiśmy różaniec, mówił tajemnice z pamięci więc też chyba je zna.
Jeżeli chodzi na Msze Trydencką to... raczej nie ????
Ducha nie gaście.