Odchodzący prezydent Joe Biden uhonorował najwyższym odznaczeniem cywilnym, Prezydenckim Medalem Wolności, 19 osób, w tym George'a Sorosa oraz Hillary Clinton.
W oświadczeniu wystosowanym przez Biały Dom, Soros został opisany jako:
„inwestor, filantrop i założyciel Open Society Foundations”,
który
„skupił się na globalnych inicjatywach wzmacniających demokrację, prawa człowieka, edukację i sprawiedliwość społeczną”
poprzez
„swoją sieć fundacji, partnerów i projektów w ponad 120 krajach”.
Jak wyjaśnił Biały Dom, Prezydencki Medal Wolności jest:
„przyznawany osobom, które wniosły wzorowy wkład w dobrobyt, wartości lub bezpieczeństwo Stanów Zjednoczonych, pokój na świecie lub inne znaczące przedsięwzięcia społeczne, publiczne lub prywatne”.
Były doradca prezydenta-elekta Donalda Trumpa, Steve Bannon skomentował tę sytuację następująco:
„Pierwszą rzeczą, którą powinien teraz zrobić prezydent Trump, biorąc pod uwagę to, co Biden robi dziś z Sorosem i Clinton, jest przeprowadzenie egzorcyzmów”.
Komentarze
Biden chciał też uhonorować Messiego osobiście ale ten widać nie jest tak uśmiechnięty jak wydawało się Panu Joe i nie raczył przybyć pod odbior orderu "usmiechu".