Nauczyli mnie w domu kochać Polskę.
Od małego uczono mnie szacunku do historii, języka, tradycji.
Uczono mnie, że nie muszę się wstydzić, skąd pochodzę.Mam być z tego dumny.
Że biało-czerwona flaga to coś więcej niż symbol. To nasze wspólne dziedzictwo.
Dziś słyszę, że jeśli mówię to na głos, to szerzę nienawiść.
Że miłość do własnej ojczyzny to coś, z czego trzeba tłumaczyć albo chować.
Nie zgadzam się.
To nie jest mowa nienawiści to jest mowa serca.
To wyraz przywiązania do czegoś, co tworzy naszą tożsamość.
I jeśli za to mam być oceniany, to niech tak będzie.
Ale nie przestanę mówić: kocham Polskę. ????????????????????????