DEMOKRACJA

05.05.2025

Zbliżają się wybory i z tej okazji chciałbym zwrócić Twoją, mój Drogi Czytelniku, uwagę, choć możliwe jest, że wzbudzę Twój opór. Wskażę na to jak nie tylko niekatolickim, ale w ogóle absurdalnym konceptem jest demokracja.

System ten funkcjonuje już na tyle długo, że współczesny człowiek, w tym wielu katolików, uważa go za oczywistą oczywistość. Pomińmy może na razie fakt, że wkrada się on również do Kościoła katolickiego. Serca wielu hierarchów opanował duch kolegializmu, czyli właśnie demokracji. Szczególnie na Zachodzie, choć w Polsce już również, wielu świeckich uważa, że ma coś ważnego do powiedzenia na temat kształtu Kościoła.

Wróćmy jednak do spraw państwa. Demokracja. Niespełna 20 milionów Polaków będzie za 2 tygodnie zapytanych o to, co jest najlepsze dla Polski. Naprawdę pomyślmy, jak jest to absurdalne. Czy głosujący musi przed oddaniem głosu zdać jakiś egzamin z wiedzy o historii, o charakterystyce takiego a nie innego systemu gospodarczego, czy przed oddaniem głosu trzeba wykazać się choćby pełną znajomością historii głosowań każdego kandydata? Pomińmy na razie w ogóle wyborców niebędących katolikami. Oni kierują się swoją logiką i większość z nich zagłosuje na Trzaskowskiego, Hołownię lub kandydatów lewicy. Trudno. Ale co dzieje się z katolikami? Jak bardzo dali się oni wkręcić i nabrać na demokrację...

Czy w najbliższej przyszłości możliwy jest inny ustrój? W sposób oczywisty nie. Czy niezagłosowanie w ogóle celem zademonstrowania swojego braku uznania dla demokracji jest jakąś opcją? Moim zdaniem absolutnie nie. Moim zdaniem mamy obowiązek zagłosować. Ale im mniej w tym emocji charakterystycznych dla kibica piłkarskiego, że jest mój klub i obcy klub, że mój klub aż po grób itp. tym lepiej. Rozum, a nie emocje. Skoro już żyjemy w tym niemądrym systemie, w którym wszyscy jesteśmy zapytani kto ma rządzić w Polsce, proponuję w tym tygodniu modlić się za te wybory i za swój własny wybór. Zadać sobie trochę trudu i poczytać o tym, czy np. wysoki socjal jest katolicki.

Na te słowa jedna grupa wyborców mogła się zapalić i pomyśleć "no właśnie!". Ci niech koniecznie w tym tygodniu poczytają czy z kolei liberalizm jest katolicki. Nie chodzi nawet o to, żeby zmieniać swój wybór. Byleby dokonać go w pokorze: "Maryjo, Królowo Polski, jakże mało wiem... Jakże wstyd mi, że mam oddawać głos na taką, a nie inną przyszłość Rzeczpospolitej, proszę Cię wskaż mi jak mam zagłosować". Im więcej ludzi w tym tygodniu oddało by swój głos do dyspozycji Najświętszej Maryi Panny, tym większa szansa na lepszą przyszłość dla naszej Ojczyzny.

Komentarze