Dziś o rozmowie na tematy światopoglądowe z myślowym liberałem. Czy kobieta powinna mieć prawo do aborcji? Zaczynasz rozmowę w dobrej wierze, być może zwolennik aborcji też, a już za chwilę latają, (przyznajmy - z obu stron) talerze, ktoś trzaska drzwiami, następują ciche dni i pęknięcie w tej relacji. To może dla rozluźnienia atmosfery następnym razem porozmawiacie o eutanazji, in vitro, transpłciowości, edukacji seksualnej w szkołach lub prawach zwierząt? To jest świetny pomysł, przy założeniu, że macie dużo talerzy do potłuczenia.
Jeżeli chcesz utrzymywać relacje z osobami po drugiej stronie światopoglądowej zostaje coraz mniej tematów do prawdziwej rozmowy. Pogoda. Przegląd samochodu. Może Liga Mistrzów, choć nie jestem pewien. Stefan, powiedz ty mi, jaką farbę ty tu kładłeś. Niestety ograniczenie się do takich tematów czyni tę relację zwyczajnie bardzo nudną. Dziś mój Drogi Czytelniku chciałbym napisać Ci o wnioskach do których doprowadziły mnie niezliczone próby rozmawiania z osobami po drugiej stronie światopoglądowej. Rozmowy na te tematy nie mają żadnej szansy na zbliżenie ludzi do porozumienia. Dlaczego?
Gdyż wszystkie tego typu dyskusje dotyczą WNIOSKÓW a nie ZAŁOŻEŃ. Jeżeli założyć, że 2+2 jest 4 to prawdopodobnie 4+4=8, jeżeli jednak założyć, że 2+2=5 to ile równa się 4+4? Jeżeli spotykają się dwie osoby o różnych założeniach i zaczynają dyskusję o wyniku działania 20+14 lub 111+6 to wychodzą im różne wyniki, ktoś rzuca talerzem, ktoś trzaska drzwiami, relacja jest znowu nadszarpnięta. Czy osoba, która mówi, że 2+2=4 myśli logiczniej niż osoba, której wychodzi 7,5? Niekoniecznie. Różnią się tylko założeniami. Jedne założenia są oczywiście prawdziwe, drugie fałszywe, ale nie świadczy to koniecznie o braku logiki czy nawet uczciwości u osoby, która przyjęła założenia błędne.
Czy można zabronić kobiecie dokonać aborcji? To zależy od założeń.
Czy małżeństwo to związek mężczyzny i kobiety? To zależy od założeń.
Czy eutanazja jest złem? To zależy od założeń.
Czy in vitro jest złem? To zależy od założeń.
Czy jeżeli 8 letni chłopak czuje się dziewczyną możemy zakazać mu przyjmowania środków blokujących testosteron oraz obcięcia sobie przyrodzenia? To zależy od założeń.
To wszystko są pytania o wnioski. I wszystkie te kłótnie, podziały w rodzinach, podział społeczeństwa coraz bardziej na pół. Swoją drogą interesujące jest to, że w w wielu państwach podział naprawdę idzie mniej więcej w połowie. Kłótnie nie biorą się wcale, jak często sami sobie zarzucamy, z naszej nieumiejętności bycia miłymi i dyplomatycznymi. Przyczyna leży w samej tematyce rozmowy, którą są wnioski a nie założenia. Rozmowa o założeniach raczej nie ma w sobie takiego potencjału atomowego, żeby ludzie się żarli, żeby trzaskano drzwiami, żeby się wzajemnie obrażać.
O jakich założeniach mówię? Przy założeniu, że świat stworzył BÓG, który człowiekowi siebie oraz swoje prawo objawia, odpowiedź na wszystkie wcześniejsze pytania brzmi: TAK. Przy założeniu, że świata nie stworzył Bóg, lub że nie dał On człowiekowi żadnego prawa, lub że dał, ale nie takie jak rozumie chrześcijaństwo lub jakiekolwiek inne założenie niż czysta doktryna katolicka prowadzi do każdej innej odpowiedzi niż TAK: NIE, NIE WIADOMO, KOMU OSĄDZAĆ itp.
Jeżeli chcesz kogokolwiek przekonać do prawdy o aborcji, in vitro, transgenderyzmie, ekologizmie czy feminizmie, dyskutuj z nim o tym, że jest Bóg, Bóg stworzył świat i Bóg ustanowił prawo naturalne. Jeżeli nie potrafisz mówić mówić mu o Bogu, czyli o tym, że 2+2=4, naprawdę lepiej, dla obu stron, żebyś w dyskusje o gorących tematach światopoglądowych nie wchodził.
Komentarze
Jedność mogą tworzyć tylko ludzie, którzy mają prawdziwe podstawowe założenia. Na dziś najważniejsze, czy my rzeczywiście mamy tożsame, prawdziwe pierwsze założenia. Czy ze sobą potrafimy rozmawiać. Z Panem Bogiem.