Współczesny tzw. EKUMENIZM to jedna z bardzo destrukcyjnych koncepcji panoszących się dziś w Kościele. Świadomie czy nieświadomie hierarchowie głoszący ekumenizm, czy też go na różne sposoby realizujący, narażają na wielkie niebezpieczeństwo dusze wiernych Kościoła katolickiego.
Po pierwsze, ekumenizm taki może człowieka z Kościoła wyrzucić. Rozmawiałem z pewnym księdzem posługującym w Wielkiej Brytanii, który miał wiernego pochodzenia arabskiego. Po dokumencie papieża Franciszka z Abu Zabi o braterstwie, stworzonym z wielkim imamem islamu i brzmiącym dosłownie jak fragment Manifestu Komunistycznego, wierny ten przyszedł do księdza i powiedział: papież mówi, że Bóg chce wszystkich religii. Napisał dokument z imamem. Chcę księdzu powiedzieć, że przechodzę na islam. Mam pochodzenie arabskie i islam bardziej do mnie przemawia. Wszystko tam wydaje się konkretniejsze.
Ksiądz ten wpadł w konsternację, gdyż zdał sobie sprawę, że papież wytrącił mu z rąk wszystkie argumenty. Kiedyś powiedziałby - odchodzisz do Antychrysta, decydujesz się na wieczne potępienie. A teraz? Ma zaprzeczyć papieżowi? Ma rozpocząć jakieś mętne tłumaczenia, że choć Bóg chce wszystkich religii, katolickiej chce jakby najbardziej, czy podobną papkę, której żaden rozum, w szczególności męski, nie przyjmie.? Św. Jan, który wraz z Najświętszą Maryją Panną stał pod Krzyżem, w kilku miejscach wyraźnie napisał - każdy, kto nie wyznaje Bóstwa Jezusa Chrystusa, jest Antychrystem. Współczesny ekumenizm wypędził więc tego młodego brytyjskiego katolika o pochodzeniu arabskim z Kościoła... w objęcia Antychrysta.
Drugim fatalnym skutkiem ekumenizmu jest zupełne rozciapkanie wiary katolickiej i mieszanie w głowach wiernym. Przed epoką "dialogiczności" i ciągłego dążenia do nieuchwytnej JEDNOŚCI zwykli katolicy świadomi byli faktu, iż dwa sprzeczne ze sobą systemy wierzeń nie mogą w żaden sposób utworzyć jedności. Zdawali sobie sprawę z tego, iż niezależnie od liczby pochwał wygłaszanych pod adresem heretyków, intensywności prowadzonego z nimi dialogu oraz liczby realizowanych wspólnie z nimi inicjatyw, błędy owych heretyków nie staną się ani o jotę bliższe prawdzie. Teraz nauczani jesteśmy, że wszystko wprost sprzeczne z Prawdą Objawioną w jakiś niewytłumaczalny, wręcz magiczny sposób wcale nie musi być nieprawdą.
To jest gwałt na rozumie katolika. Katolik potrzebuje swojego rozumu do wiary i potrzebuje wiary do zbawienia. Współczesny ekumenizm jest zatem wprost dla duszy katolika zagrożeniem.
Komentarze
Z tego, co się orientuję ekumenizm tyczy się protestantów i prawosławnych, a dialog międzyreligijny islamu, judaizmu itd.