Laudetur Jesus Christus
Chciałam podzielić się z szerszą publicznością moimi spostrzeżeniami odnośnie założenia rodziny w XXI wieku, w dobie niżu demograficznego i depopulacji.
Poznałam tradycję katolicką i nawróciłam się około 3 lata temu. Wcześniej byłam zagubionym katolikiem, który brał z wiary tylko to co mi się w danej chwili podobało, a Pan Bóg był gdzieś tam w bardzo dalekim tle. Dziś już Pan pobłogosławił mnie pięknym wiekiem 30 lat i od jakiegoś czasu myślę o założeniu rodziny.
Mieszkam na obszarze gdzie ciężko jest znaleźć ludzi w moim wieku, stanu wolnego, którzy podobnie jak ja są katolikami (mam na myśli katolików w tradycji katolickiej). Oczywiście modlę się i ufam w Opatrzność Bożą, ale to nie znaczy, że mam stać z założonymi rękami i czekać. Postanowiłam więc, że poszukam kogoś w sieci. Przecież teraz cały świat jest na wyciągnięcie ręki, podobno.
Moje dotychczasowe doświadczenia są delikatnie mówiąc dołujące.
Rozmawiałam z zagubionym katolikami (mam na myśli ludzi związanych z novus ordo) i spotkałam się z atakiem i nie zrozumieniem. Teksty typu: jak mogę mieć wątpliwości w objawienia w Medjugorie albo jak mogę nie chodzić do "zwykłego" kościoła na mszę albo jak mogę nie popierać braterstwa z naszymi "starszymi braćmi w wierzę" itp.
Poznałam też otwartych ludzi na katolicyzm tradycyjny, ale gdy pojawił się temat prawdziwego narzeczeństwa w czystości to była to wręcz oburzająca koncepcja dla takiego zagubionego katolika, jak ze średniowiecza. (zaznaczę tylko, że opisywanych mężczyzn poznawałam na grupie katolickiej).
Gdy już pojawiła się mała iskra nadziei i udało się poznać nawzajem głębiej to jeden okazał się chłopakiem chorym na schizofrenie, który nie chce brać leków, a drugi prześladowcą.
Przyznam, że zaczynam rozważać życie samotnie. Ale mam w sobie tyle miłości do dzielenia się z innymi. Czytałam, że można adoptować dzieci jako samotny rodzic. Może to też jakiś pomysł ????
Jak to było w Państwa przypadku, gdy się poznawaliscie i zakładaliście rodzinę? Macie może jakiś pomysł jak poznać ludzi w tradycji katolickiej?
Chciała bym również prosić o modlitwę. Ufam Bogu i niech będzie Jego wola, nawet jeśli przyjdzie mi żyć w samotnosci.
Dziękuję.
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.
Komentarze
Chyba w Bractwie, co roku jest organizowany wyjazd z okazji Nowego Roku i tam można kogoś zapoznać.
Oooo super pomysł ????
W grudniu trzeba śledzić na stronie Bractwa wydarzenia, wyjazd chyba był w góry i organizował ks. Szydłowski.
Ze swojej strony mogę napisać, że w zasadzie jestem w tożsamej sytuacji. Poznałem Prawdę Katolicką około rok temu, nie będąc w związku małżeńskim. Poszukuję obecnie żony, natomiast spojrzenie na sakrament małżeństwa przez soczewkę Tradycji Katolickiej, nie ma co ukrywać, nie spotyka się ze zrozumieniem ze strony kobiet, które stykają się z tematem po raz pierwszy, a szukam wśród zadeklarowanych katoliczek.
Szacuję, że kobiet stanu wolnego, w zbliżonym do mojego wieku, pojmujących rolę i cele małżeństwa tak, jak Kościół nauczał przez wieki, jest może kilkanaście, no może kilkadziesiąt tysięcy w Polsce. Dodać też należy, że z wieloma z nich nie uda się mi stworzyć relacji przez odległość, całkowitą rozbieżność charakterów, przez to, że po prostu nigdy nie nadarzy się okazja, żeby się poznać itp. Zadanie wydaje się wobec tego wyjątkowo trudne, ale jak Pan Bóg dopuści, to i z kija wypuści. Dlatego całkowicie zawierzam się w tej kwestii Bożej Opatrzności i Naszej Pani, notabene dziś jest 15. dzień NP, którą odmawiam w tej intencji. Jeśli z woli Bożej nie znajdę dobrej żony, to niech i tak będzie, pozostanę w zaufaniu, że jestem prowadzony najodpowiedniejszą dla mnie drogą do życia wiecznego, nawet jeśli życie ziemskie będę musiał spędzić w samotności.
Pamiętam świadectwo na grupie dla odmawiających Nowennę Pompejańską na FB pewnego mężczyzny, który napisał, że odmówił wiele nowenn o znalezienie dobrej żony i nic. W końcu przyszła mu do głowy myśl, by zmienić intencje i zaczął się modlić "abym był dobrym mężem" (oczywiście jeśli wolą Boga jest, bym nim został). Dopiero wtedy jego modlitwa została wysłuchana.
Dziękuję za podzielenie się, nie znałem tego świadectwa, daje do myślenia. Całe szczęście, że nasze niedoskonałe prośby są wysłuchiwane w sposób doskonały, przez co właśnie bez żadnej mojej zasługi dowiedziałem się jak lepiej określić intencję przy okazji następnej NP.
Dziękuję.
Dałeś mi do myślenia ????
Rozumiem.
Dziękuję Ci za Twoje słowa. Miło wiedzieć, że nie jestem sama i nie tylko ja jestem w podobnej sytuacji. ????
Ah jakże serce się raduje czytając takie posty. Mam w domu syna 25 l, wierzący chłopak, abstynent zupełny i szukający dziewczyny ale Tradycja jeszcze go jeszcze nie przekonała. Myślę jako nadgorliwa mama (wiem wiem, że nadgorliwość w tym temacie nie jest wskazana) że wierząca dziewczyna potrafiłaby zdziałać cuda w tym i każdym innym temacie. :) pozdawiam wszystkich czytających i życzę Błogosławieństwa Bożego w poszukiwaniach
W moim przypadku musiałam przeżyć kilka związków wg. współczesnych standardów, by zrozumieć, że taki sposób budowania relacji przede wszystkim krzywdzi, mąci w umyśle i emocjach.
Ale pewnego dnia (w skrócie) zaczęło się coś we mnie zmieniać i zaczęłam zadawać pytania. Chciałam poznać prawdę. Szukałam, aż znalazłam ją w religi katolickiej.
W przypadku Pani syna, moim zdaniem, proces zmian musi zacząć się w nim i od niego, a nie od dziewczyny z którą by się spotykał.
Będę pamiętać o Pani i synu w modlitwie ????
Pozdrawiam.
Jeśli masz talent muzyczny, idź śpiewać w chórze. Najlepiej akademickim, bo tam przyjmują i jest duża rotacja oraz duża integracja, bez głupiej rywalizacji. Śpiewasz zazwyczaj klasykę, dużo sakralnych, więc masz dodatkowy atut.
I pisząc w 100% z własnego doświadczenia, jest to najlepsza instytucja matrymonialna. Lepsza od wszelkich forów katolickich. Jestem w takim właśnie szczęśliwym związku małżeńskim.
Nie fiksuj się tylko na swoim celu. Celem ma być wspólna pasja i dobra zabawa.
Tak tylko dopiszę, że można też dzielić się miłością z innymi, żyjąc samotnie np. poprzez wolontariat.
Masz rację ???? rozważałam wolontariat w hospicjum
Dobry pomysł :)